Korona nie zając…

Z perspektywy czasu wiem, że zrobiłem głupotę. No, ale jak to na nowicjusza przystało, było ciśnienie i spore ambicje. Bieganie tak mi się spodobało, że poczułem się niezniszczalny 😉 Oznajmiłem Piotrowi (zaliniamety.pl), że przygotowujemy się do korony. Nie był zadowolony i starał mi się to wybić z głowy. Ja jednak byłem nieugięty i zasłaniałem się argumentem […]