Śniadanie u Króla Jana

Okres wakacyjny pozwolił nam na śniadaniowe wypady we dwoje. Ale nie tylko bo wróciliśmy tutaj też cała rodziną. Czyli to miejsce dla wszystkich. A o kim mowa? Oczywiście Bajgle Króla Jana

Lokal ten jest stosunkowo nowy na mapie kulinarnego Poznania. Działa od maja 2018 roku. Bo Bajgle Króla Jana powstały w Szczecinie i działają tam od 2015 roku.

Gdzie?

Lokal znajduje się na poznańskich Jeżycach przy jednej z ruchliwszych ulic jaką jest ulica Kraszewskiego. Dotrzecie tutaj bez problemu, każdym środkiem komunikacji publicznej. Auto bez problemu zaparkujecie też w okolicy.

Kuchnia

Jak wiadomo bajgle są od wieków związane z polską tradycją kulinarną, tak więc ewidentnie mamy tutaj do czynienia z kuchnia polską. Jednak tutaj znajdziemy połączeni tradycji z nowoczesnością. To takie wariacje bajglowe. Wszystko opiera się oczywiście o bajgle, które przygotowywane są na miejscu. I nie chodzi mi o same już „kanapki”, ale konkretnie bajgle. Nie są kupowane w zaprzyjaźnionej piekarni. Są wypiekane na miejscu wg tradycyjnej receptury. To z pewnością duży plus.

Poza bajglami zjecie tutaj też coś słodkiego no i oczywiście napijecie się herbaty czy kawy.

Lokal

Typowe miejsce na Jeżycach. Lokal jak lokal. Niczym szczególnym nie zachwyca. Na tyłach znajduje się ogródek. Mnie osobiście trochę odstraszał więc ostatecznie usiedliśmy wewnątrz lokalu. Nad ogródkiem warto by było popracować. Wewnątrz macie do wyboru dwie sale więc miejsca jest naprawdę sporo.

Pamiętajmy jednak, że to typowa miejscówka na szybkie śniadanie bez wielkiego celebrowania miejsca i czasu. Tutaj wpadacie, jecie i lecicie dalej. Nie ma co oczekiwać więc wyjątkowego klimatu.

Co jedliśmy?

Oczywiście bajgle. Moją uwagę przyciągnęła od razu wersja „CZIKEN” czyli szarpana kura po japońsku z sosie tonkatsu curry. Heehehe i znowu japonia mnie przyciąga. Nawet tutaj 😀

Do towarzystwa zamówiliśmy bajgla „włoska robota” z szynka parmeńską, kozim serem, rukolą, serkiem mascarpone i konfiturą figową.

A co do picia? Pyszny świeżo wyciskany sok z pomarańczy i równie dobry jak i bardzo zdrowy „działkowicz”… czyli odświeżający napój na bazie soku z buraka, soku z cytryny, syropu imbirowego i wody sodowej. Naprawdę dobre 😀

Szczegółowe menu znajdziecie tutaj

Nasza ocena

Ogólnie miejsce godne polecenia. Z pewnością to najlepsze bajgle jakie jadłem, ale małe ale. Naprawdę małe. Błagam dajcie porządne sztućce, szczególnie noże. Wersję ‚cziken” nie da się zjeść inaczej, a przy tępych nożach to naprawdę odbiera przyjemność z jedzenia.

Ogródek mógłby być ciekawszy. Nad tym można by popracować.

A tak poza tym, to z pewnością nie raz tutaj wrócimy bo smakowało zarówno nam jak i dzieciakom.


Nasze „odkrywanie” miejsc odbywa się incognito 😉 Nikt nas nie zaprasza i nikt specjalnie nie dba o nas. Jesteśmy zwykłymi klientami, często w towarzystwie naszych dzieci, tak więc nasze wizyty są autentyczne. Czasami to minus bo zdjęcia są różnej jakości, ale z drugiej strony to plus bo jesteśmy jednymi z Was. Wchodzimy z ulicy i tyle 😀

A nasza opinia jest zawsze subiektywna i może się różnić od Waszej. Zawsze najlepiej sprawdzić wszystko samemu bo o gustach trudno dyskutować 😉


Gdzie?

ul. Kraszewskiego 15

Poznań – Jeżyce

Sprawdź stronę Bajgle Króla Jana


Oceń miejsce i kliknij „SUBMIT”

Czystość
0
Klimat miejsca
0
Obsługa
0
Wystrój
0
Walory smakowe
0
Średnia
 yasr-loader

Dodaj komentarz