Moja przygoda z artroskopią kolana…

Czasami niestety jest tak, że nawet jak się pilnujemy to kontuzja nas dopada. Z różnych względów. A bo za mało się wzmacniamy, albo w ogóle nie ćwiczymy, albo odzywają się stare kontuzje.W moim przypadku było trochę tak, że odezwały się stare mikro urazy z kartingu, a do tego dołożyła się nowa aktywność, a może zbyt duże obciążenie. Efekt był taki, że coś starego z czym mogłem pewnie funkcjonować zostało uszkodzone do końca i trzeba było się za to zabrać. Z perspektywy czasu uważam, że dobrze się stało. Bo ta kontuzja mogłaby się pokazać za 20-30 lat, a wtedy z operacją mogło by być gorzej. Trzeba dostrzegać pozytywy nawet w takiej sytuacji bo wtedy człowiekowi jest lepiej.

Ale od początku, przeprowadzę Was przez całą moją kontuzję, aż do chwili obecnej. Mam nadzieję, że komuś się to przyda kiedy znajdzie się w podobnej sytuacji jak ja. Chociaż Wam tego nie życzę…Miłej lektury ? i dajcie znać czy Wam to jakoś pomogło. A może w czymś mogę pomóc czy na coś odpowiedzieć to piszcie śmiało do nie.
Początek roku 2019 zapowiadał się, że będzie udany. Starałem się mocno trenować i regularnie biegać. Nie lubię ćwiczyć więc z tym tematem było średnio. Co jakiś czas po bieganiu czułem, że boli mnie kolano, a dokładniej jego tylna część.Cały rok biegałem w kratkę. Planowane starty w zasadzie nie wyszły bo co mocniej trenowaliśmy to kolano coraz bardziej bolało. I tak w kółko dokładając do tego wizyty u fizjoterapeuty. Trochę odpoczynku, fizjo i podkręcamy bieganie, ból i znowu od początku.W końcu prawie po całym sezonie zdesperowany umówiłem się do ortopedy. Trochę nie wiem czemu tak zwlekałem. Może dlatego, że wszyscy mnie straszyli, że ortopeda idzie na skróty i od razu na stół i operacja. 

  • 17:00 – szybki telefon do Centrum Medycznego Stanley
  • 18:30 – wizyta u ortopedy z badaniem USG

Trochę przypadkowo trafiłem na wizytę do ortopedy, dr Macieja Gocha, którego miałem już okazję wcześniej poznać. Człowiek związany ze sportem więc dobrze trafiłem. Będzie rozumiał temat ? 

wyniki badań

Ogólnie na USG wyszło, że jest niepokojąca szczelina i trzeba to dokładnie sprawdzić czyli zostaje rezonans. Tutaj juz tak szybko nie poszło, ale dzięki LuxMed wizyta z opisem zamknęła się w 1,5 miesiąca ?

  • 18.09.2019 – werdykt jednogłośny… złamany róg rzepki. Trzeba operować ?
  • 19.09.2019 – dzień na przemyślenie i decyzja, że operujemy
  • 20.09.2019 – termin operacji na godzinę 18:00


Trochę za szybko to się działo…., ale szczerze, bardzo dobrze. Bo jak jest szybka akcja to nie ma czasu na zastanawianie się i analizowanie. 

Co zabrać do kliniki?

Stawiacie się z podstawowym wyposażeniem:

  • Kule – koniecznie sobie je załatwcie bo po operacji nie można obciążać nogi i musicie chodzić o kulach,
  • Spodenki – najlepiej takie, które nie będzie Wam żal wyrzucić bo jest duże prawdopodobieństwo, że zostaną ubrudzone jodyną.
  • Klapki – bo będzie trzeba się mimo wszystko jakoś poruszać
  • Koszulka do spania
  • Wedle upodobań coś do czytania, grania czy słuchania muzyki bo jakoś trzeba zabić czas.

Koniecznie pamiętajcie ogolić sobie miejsce zabiegu ?

Jak przebiega operacja?

  • Po zakwaterowaniu zostanie Wam założony wenflon
  • Dostaniecie kilka kartek do wypełnienia z ogólnymi pytaniami przed operacją
  • Przebieracie się do operacji w spodenki i koszulkę
  • I udajecie się bez kul na salę operacyjną
  • Teraz najmniej przyjemny temat czyli znieczulenie podpajęczynówkowe

Znieczulenie podpajęczynówkowe jest wykonywane w podobny sposób, z tym że środek znieczulający jest podawany przy użyciu dużo mniejszej igły, bezpośrednio do płynu mózgowo-rdzeniowego, który otacza rdzeń kręgowy. Obszar, w który zostanie wprowadzona igła jest najpierw znieczulany miejscowo. Następnie igła jest wprowadzana do kanału kręgowego i anestetyk zostaje wstrzyknięty. Zwykle wykonuje się ten zabieg bez cewnika. Znieczulenie podpajęczynówkowe obejmuje obszar poniżej miejsca wkłucia, a czasami również powyżej. Pacjent może nie być w stanie poruszać nogami, dopóki znieczulenie nie przestanie działać. Źródło: https://www.sport-med.pl/leczenie/znieczulenie-do-operacji
Nie będę ukrywał, że znieczulenie było w całym tym temacie najgorsze. Na samą myśl, nawet teraz jak to pisze, to przechodzą mnie dreszcze. Ale pewnie dlatego, że nie nawidzę igieł. 

  • Po chwili przestaniecie panować nad swoimi nogami. Nie będziecie wstanie ich podnieść. Wszystko ok, tak ma być. Znieczulenie działa i można operować.
  • Lekarz wykonuje malutkie nacięcia i laparoskopowo dostaje się do wnętrza kolana
  • Cały zabieg możecie razem z lekarzem oglądać na monitorze
  • Lekarz wykonuje niezbędne czynności i po około 45 minutach jest po operacji. 
  • Na koniec noga zostanie odpowiednio zabandażowana
  • I zostaniecie przewiezieni do swojego pokoju

Po operacji…

Teraz macie spokój. Przez najbliższe 6-8h nadal nie będziecie nic czuć poniżej pasa. 

  • Dobrze jest tak ułożyć nogę, aby nie była oparta na pięcie. Po znieczuleniu odczujecie to przez kilka dni pieczeniem w miejscu oparcia. To taka moja rada z doświadczenia ?

Wracamy do domu…

Po wizycie lekarza, który Was operował, jeżeli nie ma przeciwskazań, to wychodzicie do domu. Tutaj już obowiązkowo o kulach. Śmigacie do domu i przez najbliższe dni noga koniecznie musi leżeć i odpoczywać. Ale to nie znaczy, że ma leżeć jak kłoda i zdychać. Od teraz zaczyna się największa robota dla Was. I serio to jest naprawdę najważniejszy okres. Ja szczerze mówiąc to zbagatelizowałem i nie przyłożyłem się do tego. Więc podkreślę raz jeszcze, teraz nadchodzi najważniejszy okres dla Was. 

Wasza „misja” 

Zabieracie się za ćwiczenia. Od banalnych prostych i nudnych do coraz trudniejszych z upływem czasu. Bo po operacji Wasz mięsień czworogłowy jest cały do odbudowania. I to nie jest zadanie na 1 czy 2 tygodnie. Czeka Was ostra i konkretna rehabilitacja oraz koniecznie wizyty u fizjoterapeuty, który powinien przeprowadzić całą procedurę pooperacyjną mającą na celu uruchomienie rzepki. Pierwsze ćwiczenia te podstawowe dostaniecie od lekarza ortopedy, a dalej… Warto, abyście mieli takiego fizjoterapeutę, który również zajmie się Wami pod kątem ćwiczeń i będzie Was cały czas prowadził. Ja niestety ten element bardzo zaniedbałem. Efekt jest taki, że po 3,5 miesiąca nadal nie mogę biegać. Z chodzeniem nie ma większego problemu, ale o bieganiu na chwile obecną mogę zapomnieć. Jeżeli będziecie czuli podczas próby biegania ból w przedniej części kolana czyli w rzepce to znaczy, że nadal Wasze mięśnie nie zostały odbudowane. 

Co poza tym?

  • Porozmawiajcie ze swoim ortopedą odnośnie kwasu hialuronowego. Każdy ma swoją szkołę. Jedni wstrzykują dodatkowo po operacji, a inni nie. To już decyzja Wasza i ortopedy. Koszt takiego kwasu to około 800-1000zł.
  • W dokumentach jakie otrzymałem przed operacją było pytanie odnośnie szczepienia WZW. Ja takowego nie miałem, a jest zalecane przed operacją, ale nie jest wymagane. Jeżeli macie czas to lepiej zrobić, a jeżeli tak jak ja nie macie czasu to trudno… 

Zaszczep się – każda osoba oddająca się w ręce chirurga powinna być zaszczepiona przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (WZW B). Pobyt w szpitalu zwiększa bowiem ryzyko zakażenia się groźnym wirusem:

  • Jeśli do operacji zostało co najmniej 6 tygodni, szczepisz się dwa razy (powtarzasz po miesiącu od pierwszej dawki). Na zabieg do szpitala możesz zgłosić się po 2 tygodniach od przyjęcia drugiej dawki szczepionki (trzecia, ostatnia dawka – po sześciu miesiącach od pierwszej).
  • Jeśli zabieg jest pilny, też wykonujesz szczepienie, lecz w innym trybie, o którym poinformuje cię lekarz. Wprawdzie organizm nie zdąży wytworzyć pełnej ilości przeciwciał, ale nawet ta mniejsza ilość może stanowić wystarczającą ochronę przed zakażeniem.
  • Jeśli zaszczepiłaś się przeciw WZW typu B ponad 5 lat temu, koniecznie zbadaj krew na przeciwciała anty-HBS (ze skierowaniem badanie wykonasz gratis). Jeśli miano przeciwciał okaże się wysokie, nie musisz szczepić się ponownie.

Żródło: https://www.poradnikzdrowie.pl/sprawdz-sie/niezbednik-pacjenta/przygotowanie-do-operacji-szczepienia-badania-formalnosci-w-szpitalu-aa-ghkn-34F5-ESQr.html

Podsumowując

Artroskopia kolana to nowoczesny zabieg operacyjny pozwalający lekarzowi na usunięcie dolegliwości bólowych stawu. Nie ma się co bać oczywiście mając taką wiedzę jak powyżej ?  I nie bójcie się pytać lekarza nawet o najgłupsze rzeczy dotyczące operacji. Lekarz od tego jest, a jeżeli nie ma na to czasu albo jest niecierpliwy to zastanówcie się nad jego zmianą. I najważniejsze. ĆWICZCIE zaraz po operacji i konsultujcie to ze specjalistami. Nie róbcie nic na własną rękę. 

Jeżeli Wam się to już przytrafiło to życzę Wam szybkiego powrotu do zdrowia. Jeżeli macie jakieś swoje doświadczenia lub chcecie coś dodać to piszcie śmiało pod artykułem lub na FB.

W grupie zawsze raźniej 🙂

Dodaj komentarz