Majorka po raz pierwszy…

I chyba nie ostatni. Ale od początku.

O Majorce możecie poczytać w internecie naprawdę sporo. Sami zresztą korzystaliśmy z różnych blogów przygotowując się do wyjazdu. Więc, tylko po krótce.

Majorka to jedna z hiszpańskich wysp należąca do archipelagu Balearów w skład których wchodzą jeszcze Ibiza i Minorka. Oczywiście Majorka jest największą z nich, a i tak jej długość to zaledwie około 100km. Zamieszkuje ją około 860 tys. mieszkańców, a głównym miastem i stolicą wyspy jest Palma de Mallorca.

My tradycyjnie wybraliśmy się rodzinnie więc trzeba było zaplanować atrakcje dla wszystkich. Jako, że dzieci są już coraz większe to i atrakcje się zmieniają. Do tego są żądni wiedzy i poznawania nowych miejsc i kultury. Czyli zaczynamy się coraz lepiej dogadywać na wyjazdach 🙂

Sprawy organizacyjne

  1. Transport – my wybraliśmy opcje lotu EasyJet’em z Berlina. Wychodziło najtaniej i do tego były bardzo przyzwoite godziny lotu co ma znaczenie dla naszego odpoczynku. Lot trwa niecałe 3h więc zdążycie przeczytać książkę lub obejrzeć film na Netflix’ie 😉
  2. Poruszanie się na miejscu – postawiliśmy na wypożyczalnię samochodów. Polecamy wyszukać sobie auto np. na stronie Rentalcar. Jedna uwaga. Nie bierzcie na stronie ubezpieczenia, a wykupcie je dopiero odbierając auto w wypożyczalni docelowej. Ubezpieczenie w wyszukiwarce działa trochę inaczej więc jeżeli chcecie mieć gwarancję bezpieczeństwa to zróbcie to na miejscu.
  3. Zakwaterowanie – szukajcie na Booking.com, ale sprawdzajcie też na stronach hoteli. Okazuje się, że nie zawsze Booking jest najtańszy. Szczególnie jeżeli planujecie przyjechać poza sezonem.

Nasz urlop na Majorce przypadał na początek kwietnia co według miejscowych nie jest sezonem. I bardzo dobrze bo to ma tutaj swoje plusy.

Po pierwsze pełne zaskoczenie w wypożyczalni samochodów. Auto mieliśmy zarezerwowane w firmie Record i miał być to Ford Fiesta. Okazało się, że nie dosyć, że brak kolejek to zamiast Fiesty dostaliśmy Nissana Qashqai’a i to nowego, który tego dnia do nich dotarł. Miał przejechane 15km 😀 Szklany dach, nawigacja… pełen luks…

Po drugie mniej turystów i dzięki temu można było dużo więcej i spokojniej zwiedzać. A do tego w restauracji nie trzeba stać w kolejce do stolika.

Po trzecie wszyscy są tutaj tak mili i sympatyczni, że to nie jest możliwe, aby było standardem. Wg mnie miejscowi nie są jeszcze wkurzeni przez turystów 😉

Co warto zobaczyć na Majorce

Alcudia

Bezapelacyjnie nr jeden na mojej liście. Przepiękne miasto z wąskimi uliczkami, świetnymi knajpami, regularnym targiem i przede wszystkim ciekawą historią. Bo Alcudia powstała na terenach pierwszego miasta na Majorce jakim jest Pollença. I tutaj wszystkim lubiącym historię polecamy zwiedzanie terenów archeologicznych pokazujących część Pollençy. Wejście znajduje się zaraz przy parkingu znajdującym się przed murami miasta.

tutaj znajduje się kasa gdzie kupicie bilety

Parking ten jest bezpłatny, ale na miejscu jest tzw porządkowy, któremu warto dać 1€ napiwku. Tak przynajmniej robią miejscowi więc i my to uczyniliśmy 😉

Formentor

Wierzcie mi, że dotarcie na przylądek Formentor to naprawdę nie lada przeżycie. Widoki niesamowite, a kierowca naprawdę ma się co narobić. Drogi wąskie i kręte, samochód za samochodem, a między tym wszystkim rowery. Bo pamiętajcie, że jesteśmy w okresie, kiedy Majorka cała należy do rowerzystów…

Niestety na samym końcu możecie się rozczarować. Nie ma kompletnie gdzie zaparkować. Albo możecie stanąć w gigantycznym korku, albo zawrócić i uciekać. Jak jest w sezonie? Trudno mi sobie to wyobrazić.

Natomiast widoki są rewelacyjne i jeżeli tylko macie na to siły to warto pojechać. Może uda Wam się nie stanąć w korku i zaparkować jakoś na samym końcu.

Polecamy za to zatrzymać się znacznie wcześniej i pójść na plażę, czyli Plaja de Formentor. Odpoczniecie i zakosztujecie widoków naprawdę przepięknych. Przy okazji możecie zjeść w restauracji, albo tak jak my zrobić sobie piknik z tego co kupiliśmy rano na targu w Alcudii.

Castell de Capdepera

Jedno z ciekawszych miejsc pod względem historycznym. Niewielka średniowieczna twierdza, która miała strategiczne znaczenie dla wyspy. O tym miejscu polecam Wam przeczytać na blogu Wakacje-Hiszpania.pl. Macie tutaj naprawdę wyczerpujące informacje więc szkoda Was zanudzać szczegółami.

Serra de Tramuntana

To pasmo górskie rozciągające się na zachodniej części Majorki. Ma zaledwie 90km długości i średnio 10km szerokości. To idealne miejsce na wędrówki górskie. Najwyższym szczytem jest Puig Major sięgający 1445 metrów nad poziom morza.

Ale poza wędrówkami jest też co zwiedzać. My proponujemy Wam…

Valldemossa

To najwyżej położone miasteczko na Majorce. Znajduje się tutaj klasztor kartuzów, który słynie m.in. z tego, że przebywał w nim przez pewien czas Fryderyk Chopin ze swoją ukochaną George Sand. Tutaj też znajdziecie muzeum poświęcone temu wydarzeniu.

To naprawdę urocza miejscowość z wyjątkowym klimatem, ale jeżeli nic nie będziecie zwiedzać to dużo czasu tutaj nie spędzicie.

Samochód można zostawić na jednym z płatnych parkingów znajdujących się przy głównej ulicy skąd dalej warto udać się pieszo. Miejscowość nie jest duża więc nie ma co się martwić o zmęczenie 😉

Port de Soller

To przepiękny port w którym zwyczajnie możecie spędzić trochę czasu i np. coś zjeść. Chyba główną atrakcją jest tramwaj, który łączy Port de Soller z miejscowością Soller.

Palma de Mallorca

No i oczywiście sama Palma, stolica i największe miasto Balearów i wyspy Majorka. Czuć jej wielkość i ważność. Jeżeli nie macie całego dnia to z góry uprzedzamy, że nie jesteście wstanie zwiedzić wszystkiego. Zwyczajnie proponujemy zagłębić się w miasto i pospacerować podziwiając jego piękno.

Dla nas jednym z ważnych punktów pobytu w Palmie było odwiedzenie Mercat de I’Olivar. A to dlatego, że uwielbiamy jedzenie i to jeszcze w takich miejscach. Zrobicie tutaj niesamowite zakupy, ale też zjecie przepyszne jedzenie w licznych „restauracjach” popijając wytwornym winem. Do tego w obecnym okresie sezonu nie ma wielu turystów więc spokojnie znajdziecie miejsce i usiądziecie 😀 Uwielbiamy to miejsce i na pewno tutaj wrócimy następnym razem.

Podsumowanie

To tylko kilka naszych propozycji i z pewnością każdy z Was będzie miał jeszcze inne pozycje na swojej liście. Zwiedziliśmy tylko część wyspy i wiemy, że niedługo tam wrócimy bo naprawdę zakochaliśmy się w tym miejscu. Spędzać tam można czas naprawdę na różne sposoby i to jest chyb najlepsze w tym wszystkich. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Dajcie znać w komentarzach co Wy polecacie, a czego nie było na naszej liście. Sprawdzimy to następnym razem.

Dodaj komentarz