Japonia na jeżyckim talerzu

japonia jeżyce

Ostatnio mamy jakieś ciągoty w kierunku Azji. A tym razem Japonii, którą odnaleźliśmy na Jeżycach. Szukamy nowych dla nas miejsc i jakoś tak często pada właśnie na ten rodzaj kuchni. Jako, że bardzo ją lubimy to nie mamy nic przeciwko 😀

Tym razem była szybka decyzja na wieczorny wypad i spróbowania czegoś nowego. Padło na Happa to Mame.

Gdzie?

To znowu Jeżyce ? Poznańska dzielnica, która jeszcze do niedawna odstraszała, teraz przyciąga coraz to więcej knajp i ludzi. Miejscówka znajduje się na ulicy Szamarzewskiego w sąsiedztwie wielu innych i ciekawych lokali gastronomicznych. Wierzcie mi jest w czym wybierać.

A sama dzielnica przechodzi naprawdę metamorfozę, więc jeżeli omijaliście ją szerokim łukiem to czas się z nią przeprosić bo wiele tracicie.

Kuchnia

Trochę nie wiem jak sklasyfikować to miejsce. Z jednej strony dla mnie to ewidentna „kawiarnia”, ale z drugiej wg przesympatycznego człowieka za barem, ludzie przychodzą tutaj też na śniadanie. Ok, ludzie robią różne dziwne rzeczy 😉 Dla mnie to jednak ewidentnie kawiarnia ze słodkościami.

Oczywiście mamy tutaj Japonię pełną gębą i to głównie na słodko.

Lokal

Przede wszystkim zacznijmy od jegomościa za barem. Bezapelacyjnie chodząca instrukcja obsługi i to jeszcze z pasją do tego co robi. Wszystko Wam wyjaśni i wytłumaczy, a tylko od Was zależy ile jesteście z tego wstanie zapamiętać. Dzięki za profesjonalne wprowadzenie w temat.

Sam lokal jest minimalistycznie urządzony. Nie ma tutaj nadmiaru stołów, a do dyspozycji mamy w sumie dwa blaty barowe i jeden stół na jakieś 8 osób. Kto nie znajdzie miejsca to je na stojąco, albo siada na schodach. Pełen luz i to dobrze bo to idealnie pasuje do tego tego miejsca.

Co jedliśmy?

Jako, że nasze odwiedziny przypadły na koniec dnia czyli okolice 20:00 to zasoby w kuchni były mocno okrojone. Do wyboru mieliśmy tylko dorayaki czyli coś jakby „pankejki” z dodatkami w środku. Albo z lodami albo z pastą. No to wjechały wersje z pastą ze słodkiej (niskokalorycznej) fasoli azuki i dla mnie to było mega dobre.

Druga wersja dorayaki jakie spróbowaliśmy to amanatto – czyli lody śmietankowe z kandyzowaną słodką fasolą. Hmm, tutaj już zdania były różne, ale jak wiadomo wszystko to kwestia indywidualnych smaków. Każdy lubi co innego i dobrze bo tak to było by nudno.

Trzecia wersja była z lodami z czarnej soi (kuromame kinako), smakuje jak połączenie sezamu z orzechami. Brzmi ciekawie, a my lubimy szukać nowych smaków i eksperymentować. Nawet dzieciaki spróbowały co nas bardzo cieszy 😀

A co do picia? Tutaj wybór jest równie spory. My zamówiliśmy lemoniadę z matchą, czyli tradycyjną japońska zielona herbatą oraz wersja matcha houjicha latte na zimno. Naprawdę tego trzeba spróbować.

Nasza ocena

W Happa to Mame mamy jeszcze trochę do zjedzenia. Musimy tutaj wpaść i odkryć tego co nie było, a ja z pewnością mam ogromną ochotę na dango i daituku.

Bardzo nas cieszą takie miejsca bo dzięki temu możemy lokalnie odkrywać świat. Szczególnie jeżeli prowadzą je tacy pasjonaci. A do tego organizują różnego rodzaju wydarzenia, oczywiście związane z Japonią. Dlatego warto obserwować ich profil na FB

Na koniec pokazujemy Wam menu. Warto przed pierwszą wizytą rozkminić je bo można dostać oczopląsu 😀


Nasze „odkrywanie” miejsc odbywa się incognito 😉 Nikt nas nie zaprasza i nikt specjalnie nie dba o nas. Jesteśmy zwykłymi klientami, często w towarzystwie naszych dzieci, tak więc nasze wizyty są autentyczne. Czasami to minus bo zdjęcia są różnej jakości, ale z drugiej strony to plus bo jesteśmy jednymi z Was. Wchodzimy z ulicy i tyle 😀

A nasza opinia jest zawsze subiektywna i może się różnić od Waszej. Zawsze najlepiej sprawdzić wszystko samemu bo o gustach trudno dyskutować 😉


Gdzie?

ul. Szamarzewskiego 17

Poznań – Jeżyce

Sprawdź stronę Happa to Mame


Oceń miejsce i kliknij „SUBMIT”

Czystość
0
Klimat miejsca
0
Obsługa
0
Wystrój
0
Walory smakowe
0
Średnia
 yasr-loader

2 Replies to “Japonia na jeżyckim talerzu”

  1. Wspaniała recenzja!

    1. Dzięki 🙂 Zapraszamy do czytania kolejnych i oczywiście komentowania. Na FB mamy też grupę na której możecie wrzucać swoje propozycje gdzie warto iść i zjeść. My postaramy się to sprawdzić 😉

Dodaj komentarz