Korona nie zając…

Z perspektywy czasu wiem, że zrobiłem głupotę. No, ale jak to na nowicjusza przystało, było ciśnienie i spore ambicje. Bieganie tak mi się spodobało, że poczułem się niezniszczalny 😉 Oznajmiłem Piotrowi (zaliniamety.pl), że przygotowujemy się do korony. Nie był zadowolony i starał mi się to wybić z głowy. Ja jednak byłem nieugięty i zasłaniałem się argumentem […]

Biegać każdy może…

…trochę lepiej i trochę gorzej, ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi… ale o to, żeby mieć z tego przyjemność i biegać zdrowo. Moja przygoda z bieganiem zaczęła się bardzo późno. Syndrom 40to latka… Wychowany na sporcie, ocknąłem się po 20 latach braku aktywności. Obowiązki rodzinne i zawodowe spowodowały, że moja waga poszła […]