Biegać każdy może…

…trochę lepiej i trochę gorzej, ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi… ale o to, żeby mieć z tego przyjemność i biegać zdrowo.
Moja przygoda z bieganiem zaczęła się bardzo późno. Syndrom 40to latka… Wychowany na sporcie, ocknąłem się po 20 latach braku aktywności. Obowiązki rodzinne i zawodowe spowodowały, że moja waga poszła w złym kierunku… Trzeba było coś z tym zrobić. I tak dzięki lokalnej inicjatywie założyłem buty i umówiłem się na spotkanie z grupą „kanapowców” w lasach zakrzewskich.
To był kwiecień 2017 roku. Grupę prowadził Tomasz Baczyński, którego od samego początku bardzo polubiłem. Spotkaliśmy się 4 razy, a między tym mieliśmy zadania domowe. Nareszcie coś się zaczęło dziać 🙂 Sprawiało mi to naprawdę przyjemność więc po zakończeniu kursu poprosiłem Tomka o wskazanie kogoś z kim mógłbym bezpiecznie dalej biegać. Bo wiedziałem, że jak będę sam truchtał to prędzej czy później dopadnie mnie kontuzja.
Tomek wskazał mi Piotra Tomczyka. I tak rozpoczęliśmy pracę, którą do dnia dzisiejszego staramy się realizować mimo moich wielu dysfunkcji. Wiem jednak, że to wszystko ma sens i że zaowocuje dobrą kondycją na późniejsze lata. Taką przynajmniej mam nadzieję. Skoro ja mogę to i Wy możecie. Nie ważne czy trochę lepiej czy trochę gorzej, ale najważniejsze, że zdrowo i z uśmiechem na twarzy. Pamiętajcie, że zawsze jesteście lepsi od tych co nic nie robią 🙂

Dodaj komentarz